Poker w Warszawie przeniósł się do Gromady

To, o czym mówiło się od jakiegoś czasu, stało się faktem. Od 9 kwietnia turnieje pokerowe rozgrywane do tej pory w warszawskim Hit Casino przy ul. Kruczej przeniosły się do kasyna Hit w hotelu Gromada. 

To bardzo ciekawa wiadomość dla tych, którzy lubują się w legalnej grze na żywo, w której stawką nie są – jak w przypadku Legalnego Pokera – nagrody rzeczowe, a gotówka. Niestety trudno mówić w tej sytuacji o nowej stolicy polskiego pokera, którą wciąż pozostaje… czeski Ołomuniec.

Oczywiście nie pomaga polskie prawo, które – zapisami nowelizacji ustawy hazardowej – w teorii miało „uwalniać pokera”, a zablokowało go na dobre. Szukając w sieci jakiejkolwiek informacji na temat turniejów w Gromadzie trzeba obejść się smakiem. Samo kasyno oczywiście nie posiada też żadnej strony internetowej, bo zgodnie z literą prawa nie może mieć. O legendarnym już podatku nie ma co nawet wspominać, choć trudno nie odnieść wrażenia, że gdyby kasyno bardziej się postarało, pewnie zdołałoby przyciągnąć więcej chętnych. Wystarczy spojrzeć choćby na zamknięte grupy pokerowe na Facebooku i liczbę pytań od graczy o możliwość legalnej gry.

Gdzie te czasy…

Niestety w tych warunkach poker nie może rozkwitnąć, a co za tym idzie – nie ma żadnej mocy, która mogłaby przekonać kogokolwiek, z politykami na czele, że wrzucanie tej gry do jednego worka z ruletką czy automatami, jest tylko dowodem ich nieznajomości tematu. Bo skoro organizator przyciąga około 30 ludzi na salę, to o sukcesie frekwencyjnym trudno mówić. A on jest w naszym kraju do osiągnięcia – wystarczy wspomnieć kilka finałów Polish Poker Series, w tym ten rekordowy, grubo przekraczający 600 wpisowych. Skoro kasyno zdecydowało się na organizację turniejów pokerowych, to szkoda, że nie wykorzystuje koniunktury, wszak chęć gry jest w Polsce ogromna. Podatek do tego zniechęca, ale na pewno nie odstrasza wszystkich.

Oczywiście sam fakt, że wciąż w Warszawie można pograć w pokera jest bardzo dobrą wiadomością, bo wcale nie jest to takie oczywiste. Swego czasu w drugim co do wielkości mieście w Polsce, w Krakowie, Hit Casino organizowało sześć turniejów pokerowych w tygodniu. Zakres wpisowego od 20 zł do 150 zł, nie wliczając półfinałów Polish Poker Series, które kosztowały 300 zł. Podobnie rzecz miała się w innych większych miastach, ale niestety i tu mówimy o tym w czasie przeszłym.

Ze względu na ustawę hazardową żadne kasyno w Polsce nie ma okazji rywalizować ze swoimi czeskimi konkurentami na równych warunkach, ale trudno nie odnieść wrażenia, że nikt nawet nie próbuje minimalizować różnic. Nic zatem nie wskazuje, by sytuacja miała się zmienić i by stolicą polskiego pokera przestał być Ołomuniec w Czechach. Podczas dziesiątego już Poker Fever Cup, który zakończył się kilka dni temu, na stole finałowym zagrało ośmiu naszych rodaków i tylko jeden Czech, który w dodatku odpadł z gry jako pierwszy. Wizja takich dużych turniejów w Polsce jest utopijna, ale czemu nie próbować choć trochę się do niej zbliżyć?

Czytaj też: Dima Urbanowicz vloguje z Rio de Janeiro!

Otagowano pod

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O Stronie

Serwis nie ponosi odpowiedzialności za wpisy użytkowników, jak również za dołączone do nich zdjęcia. Serwis jest skierowany do polskojęzycznych graczy przebywających na terenie krajów, w których promocja pokera online oraz gra w niego jest prawnie dozwolona

Archiwum